29 XII 2025 r.
Wspomnienie św. Tomasza Becketa, biskupa i męczennika
Tomasz urodził się w 1118 r. w Londynie. Jego ojciec był zamożnym kupcem normandzkim w tym właśnie mieście. Również jego matka była Normandką.
Pierwsze nauki Tomasz pobierał u kanoników regularnych w Merton, a na studia wyższe przeniósł się do Paryża. Po powrocie do Londynu pomagał ojcu w jego handlowych interesach, a równocześnie pełnił funkcję w skarbowym urzędzie miejskim. Udał się na dwór prymasa Anglii, Teobalda, do Canterbury. Prymas przyjął go do swojego kleru i wysłał na dalsze studia prawnicze do Bolonii i Auxerre; kiedy zaś po ich ukończeniu Tomasz powrócił, mianował go archidiakonem Canterbury (1154). W roku następnym (1155) król Henryk II obrał go swoim lordem kanclerzem, a po śmierci prymasa, 7 lat później, wybrał go jego następcą. Tomasz zmienił wtedy radykalnie styl życia, podejmując ascezę. Dotychczasowy dworak, ambitny karierowicz, nagle nawrócił się i stał się mężem Kościoła w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Jako prymas zrezygnował natychmiast z urzędu kanclerza królewskiego, chociaż godność ta dawała mu majątek i duże wpływy w państwie. Po przyjęciu święceń kapłańskich i sakry biskupiej przywdział włosiennicę, zaczął wieść życie ascetyczne, oddawać się modlitwie i uczynkom miłosierdzia. Stał się także nieustraszonym obrońcą praw Kościoła. Dawniejsze oddanie królowi zamienił na głęboką troskę o Kościół, o zachowanie jego praw i przywilejów.
Próby poszerzenia zakresu i kompetencji sądów królewskich kosztem sądów kościelnych oraz ograniczenia władzy Kościoła spowodowały konflikt Tomasza z królem. W roku 1164 król ogłosił tzw. Konstytucje Klarendońskie, ograniczające znacznie prawa Kościoła na rzecz króla. Prymas swojej pieczęci ani podpisu na znak zgody pod nimi nie położył. Gdy zaś papież Aleksander III potępił te regulacje, to samo uczynił i prymas Anglii. Król wezwał wówczas Tomasza przed swój sąd w Northampton. Zamierzał go aresztować, uwięzić i urządzić proces. Prymas odwołał się do papieża i wezwał biskupów, by nie brali w nim udziału. Sam zaś potajemnie, w przebraniu, opuścił Anglię i udał się do Francji, do Pontigny, a potem do Sens (1164). Po 6 latach, w 1170 r., dzięki interwencji papieża i króla Francji, Henryk II zgodził się na powrót Tomasza do kraju. Traktował go jednak jako niewdzięcznika i głowę opozycji.
Spokój trwał niezbyt długo. Kiedy król przebywał w Normandii, usłużni dworacy donosili mu, co dzieje się w Anglii. Pewnego dnia Henryk II miał zawołać: "Poddani moi to tchórze i ludzie bez honoru! Nie dochowują wiary swemu panu i dopuszczają, żebym był pośmiewiskiem jakiegoś tam klechy z gminu". Czterej rycerze z otoczenia króla za zezwoleniem monarchy jeszcze tej samej nocy udali się do Anglii i wpadli do Canterbury, do pałacu prymasa. Nie zastali go tam, gdyż właśnie w katedrze odprawiał Nieszpory. Dobiegli do ołtarza i z okrzykiem "Śmierć zdrajcy!" zarąbali go na śmierć. Ranili również kapelana arcybiskupa, który usiłował prymasa bronić. Działo się to 29 grudnia 1170 roku.
Przy ubieraniu biskupa do pogrzebu znaleziono na jego ciele włosiennicę i krwawe ślady od biczowania się. Zbrodnia wywołała oburzenie w całej Anglii i w świecie. W zaledwie trzy lata po męczeńskiej śmierci papież Aleksander III ogłosił Tomasza świętym i męczennikiem Kościoła. Król dla uwolnienia się od kar kościelnych, które groziły mu nawet utratą tronu (jako wyklęty z Kościoła według średniowiecznego prawa nie mógł być królem wyznawców Chrystusa) rozpoczął pokutę. Odbył pieszą pielgrzymkę do grobu św. Tomasza i przyrzekł wziąć udział w wyprawie krzyżowej, ale zamieniono mu ją na obowiązek wystawienia trzech kościołów (1174). Grób św. Tomasza stał się celem licznych pielgrzymek. Kazał go zniszczyć dopiero król Henryk VIII w 1538 roku.
Św. Tomasz Becket jest obok św. Jerzego drugim patronem Anglii; jest także patronem duchownych.
W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: model kościoła, krzyż, miecz, palma męczeńska.
Z listów św. Tomasza Becketa, biskupa
(List 74)
Ten otrzyma nagrodę, kto walczy prawidłowo
Nazwani jesteśmy biskupami i kapłanami. Jeżeli istotnie chcemy być nimi i wiedzieć, co ta nazwa oznacza, trzeba, abyśmy nieustannie rozpamiętywali przykład Tego, którego Bóg ustanowił Kapłanem na wieki, oraz byśmy szli Jego śladami. On na ołtarzu krzyża ofiarował się za nas Ojcu i z wysokości niebios spogląda na nasze czyny i zamiary, a na koniec odda każdemu według jego czynów.
Tu, na ziemi, działamy w imieniu Pana, nosimy chwalebne imię pasterzy i jesteśmy wyróżnieni dla godności tego urzędu, a siejąc dobra duchowe, zbieramy także ich doczesne owoce.
W naszych Kościołach jesteśmy następcami Apostołów i mężów apostolskich na ich urzędzie, aby przez nasze posługiwanie zostało zniszczone panowanie grzechu i śmierci, a budowla Chrystusowa wzmacniała się i wzrastała jako świątynia Boża dzięki wierze i postępowaniu w dobrym.
Biskupów jest wielu. Przyjmując sakrę biskupią, przyrzekliśmy gorliwie się troszczyć o nauczanie i być wierni w duszpasterzowaniu, codziennie też naszym słowem to głosimy. Oby jednak ta wierność mogła się wykazać świadectwem czynu! Żniwo jest wielkie i aby je zebrać i zgromadzić w spichlerzu Pana, nie wystarczy jeden albo kilku żniwiarzy.
Któż może wątpić w to, że Kościół rzymski jest głową wszystkich Kościołów i źródłem doktryny katolickiej? Któż nie wie, że klucze niebios zostały wręczone Piotrowi? Czyż cała budowla Kościoła nie opiera się na wierze i nauce Piotra, aż wszyscy razem staniemy się w Chrystusie człowiekiem doskonałym w jedności wiary i w poznaniu Syna Bożego?
Trzeba, aby wielu zasiewało i wielu nawadniało, bo tego wymaga wzrastanie słowa i jego dojrzewanie wśród narodów. Ów dawny, wybrany naród miał tylko jeden ołtarz, lecz musiał mieć wielu nauczycieli; o ileż więc bardziej potrzeba ich dla mnóstwa ludów, dla których by cały Liban nie starczył na paliwo, a zwierzęta nie tylko Libanu, lecz całej Judei nie starczyłyby na całopalenie.
Ale ktokolwiek by zasiewał i nawadniał, to Bóg daje wzrost tylko temu, kto zasiewa w wierze Piotra i przyjmuje jego naukę.
Słusznie do niego są kierowane najważniejsze sprawy ludu, aby je zbadał Biskup Rzymu. Urzędnicy Matki-Kościoła są mu poddani i dzielą z nim troskę, wykonując władzę, która została im powierzona.
Na koniec przypomnijcie sobie, jak zostali wyratowani nasi ojcowie, jakich przeciwności doznawał Kościół, gdy wzrastał i się szerzył; z jakich burz wyszła cało łódź Piotrowa, bo jej sternikiem jest Chrystus; jak doszli do nagrody ci, których wiara oczyściła się w prześladowaniach.
I tak kroczą zastępy wszystkich świętych, nieustannie dając świadectwo, że tylko ten otrzymuje nagrodę, kto walczy prawidłowo.
Boże, dzięki Twojej łasce święty Tomasz, biskup, wielkodusznie oddał życie w obronie sprawiedliwości, † spraw przez jego wstawiennictwo, abyśmy byli gotowi z miłości do Chrystusa stracić swoje życie na tym świecie * i mogli je odzyskać w niebie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
