Z pewnych powodów, nic z tego nie wyszło, ale zaczęła się rysować przed Herr Schulzem możliwość zorganizowania wyprawy dla założenia nowej kolonii na morzach południowych. Wszystko nagle skomplikowało zamieszanie w sąsiednim Deutsche Kamerun. Podobno tubylcy chwycili za broń przeciwko osadnikom i inżynierom z Niemiec. Krążyły opowieści, że sąsiednie kolonie europejskie w ramach solidarności wszystkich Europejczyków, a tak naprawdę, żeby niepokoje nie przeniosły się na ich tereny, zamierzały wysłać wojsko na pomoc Niemcom z Kamerunu. Zwyciężył niemiecki patriotyzm Herr Schulza i postanowił dołączyć do ekspedycji karnej w Kamerunie. Jego plany osobiste musiały poczekać.