Polacy mieli takie powiedzenie: "Jak za króla Sasa, jedz, pij i popuszczaj pasa" i pod względem spożycia dań oraz piwa miało to swój odpowiednik w Cesarstwie Niemieckim, oczywiście w wyłącznie kontrolowanych warunkach święta rolniczo-piwnego.
W końcu, lepiej pić piwo podczas kończącego się lata przy pięknej, niemieckiej pogodzie niż jesienią,podczas lejącego wiadrami deszczu,hihihi!
Herr Schulz był ciekaw, jak będą wyglądały inne stragany podczas rozpoczynającego się święta?