Strona 19 z 37

Re: Wieści z zagranicy

: 28 sie 2023, 14:04
autor: Friedrich von Baden
W Królestwie Santery rozpoczęło się referendum.: https://regno.forumpolish.com/t638-referendum

Re: Wieści z zagranicy

: 30 sie 2023, 12:21
autor: Friedrich von Baden
Kończy się miesiąc, można zatem nieco podsumować ostatni tydzień.
Byłem na koronacji króla Rafała I Jana. Zostałem nawet uhonorowany tytułem poważnego kawalera, tym samym stając sie członkiem szlachty Lumerii.
W Rzeczpospolitej, dalej trwa sejm elekcyjny. Poza nim niewiele sie dzieje, choć pojawiło sie kilka nowych wątków i w niektórych miejscach są jakieś rozmowy. Życie trwa, toczy się dalej, choć czas tam biegnie powoli.
Na sejmie elekcyjnym jedyny kandydat do korony, Konrad Radziwiłł przedstawił swój krótki plan na panowanie.:
PROGRAM
1. Kontynuacja obrad sejmu
Na Sejmie nie została poruszona kwestia związana z ekonomia i gospodarka Rzplitej i pragnę tą kwestię omówić i rozwiązać. Jeżeli powstały nowe tematy na sejm, to zostaną również omówione i rozwiązane.

2. Gra wojenna
Po wielkich planach wojennych niemożliwych do zrealizowania pozostala mi nadzieja, na dużo mniejszą grę wojenna. Według mojego pomysłu walka byłaby pomiędzy wojskami prywatnymi szlachty i fikcyjną szlachtą buntowniczą.

3. Dokonczenie spraw w systemie
W Konstytucji zostały zaprowadzone zmiany odnośnie rang w Rzplitej, które nie zostały odnotowane w systemie i pragnę to naprawić.

4. Urzadzenie balu
Przekonałem się, że bal jest świetną aktywnością integracyjna, gdyż nie ma przymusu aktywności w określonych momentach i każdy może się wypowiedzieć.

5. Inne aktywnosci
Różne zabawy integracyjne i indywidualne np gonitwy, quizy. Jednakże, zeby takie imprezy sprawnie przebiegaly potrzebna jest aktywność mieszkańców RON.
Przeglądałem Nowiny ale nie zauważyłem tam zbytnio nic nowego, ciekawego, czym warto by się tutaj podzielić. Jednak jeśli ktoś ma inne zdanie to zapraszam do zaprezentowania ciekawych newsów ze świata. :)

Re: Wieści z zagranicy

: 30 sie 2023, 18:37
autor: Michael Boym
A co z Santerą? Niestety ale bez konta nie da się zobaczyć co się tam dzieje.

Re: Wieści z zagranicy

: 30 sie 2023, 19:17
autor: Friedrich von Baden
Michael Boym pisze: 30 sie 2023, 18:37 A co z Santerą? Niestety ale bez konta nie da się zobaczyć co się tam dzieje.
Hmmm... Ludzie w referendum głosują raczej przeciw niż za. Co ich pcha aby oddawać takie głosy...? Nie wiem. Szczerze, gdybym miał jakieś swoje małe państwo, albo jojonację, to gdyby ktoś mi zaproponował abym się mógł przenieść na profesjonalne forum, gdzie miałbym własną domenę, dostęp do wszystkiego oraz profesjonalną pomoc, to kim trzeba być, tudzież czego nie mieć w głowie, aby odrzucać taką propozycję. To są oferty z grupy tych nieodrzucalnych, a jednak w Santerze "są" "osoby", które odrzuciły naszą hojną propozycję. Wielka szkoda, bo mieli szansę na nowo zaistnieć, mogli powrócić na arenę międzynarodową, mieć własną domenę, własne forum, dostęp do bazy danych, naszą pomoc, wróciliby do ISM, mogliby mieć stempel.
Rodzi się tutaj zatem pytanie. Po co być mikronacją czyli społecznością, jeśli oni sami się wykluczają.
Jako człowiek, który w poprzednim wcieleniu miał aferę z klonami, powiem, że mnie na myśl przychodzi, że oni się boją wykrycia tych ich klonów. Pewnie dlatego nie wierzą nam, nie ufają i nie chcą naszej pomocy. Wolą pozostać w tym ich klonerskim państwie, aby nikt nic nie mógł udowodnić. I tak nie mają żadnego przedstawiciela poza Santerą. Żyją tylko dla siebie. Najpewniej jest to grupa dwóch może trzech ludzi, którzy mają po kilka klonów. Nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować. Nasze słowa przeciwko ich słowu. Jednak oni się tutaj nawet nie obronią. Jedyne co, to może napiszą na swoim forum jacy to my jesteśmy źli, że tylko mikroświat ich obgaduje, a oni to dobrzy ludzie. Ale adresów IP to żaden nie pokaże, dowodów na ich niewinność też nie będzie. IP każdego postu nie sprawdzimy, bo nie mają dostepu do bazy danych, a forum z dostępem nie chcą bo by wykryto santerski spisek.
Możecie mi nie wierzyć, ale Santera, to ma problemy z klonami już od minimum 2018 roku. Santera jest córką, następczynią Agurii. Sporo "obywateli" Agurii stało się obywatelami Santery. Można zobaczyć, że te osoby co są dziś, a raczej ich personalia, to dawni obywatele Agurii, Santery. Obecna Santera jeśli chodzi o klony i ich działanie niczym się nie różni od tej starej. Praktycznie każdy z każdym się zna prawie, że od początku. Niektórzy nawet już od początku stali się jej szlachtą, dostali stopnie wojskowe. Tam w Santerze nie ma ludzi wielofunkcyjnych, jak tutaj czy w innych państwach. U nas jedna osoba jest w wojsku, ale jest także np. władcą, do tego dyrektorem banku cesarskiego, oraz jeszcze np. dyplomatą. Santera nie ma dyplomatów. Ma jedynie Kanclerza ale nawet on jako szef rządu i de facto chyba jego jedyny członek nie jeździ za granicę. Tam każdy ma jakąś jedną funkcję. Mają gościa co jest Komendantem harcerzy, mają prezesa banku, mają kanclerza, mają króla, mają obywateli co nic nie mają nikim nie są, ambicji też nie mają i nic się nie dzieje. Chyba jedna z najważniejszych rzeczy to to, że mają kilka osób w wojsku, oczywiście różne stopnie rzadko awansują bo lepiej jest mieć kilku na różnych stopniach niż od razu każdy jest oficerem. Dlatego też ja np. to postuluję, abyśmy nie dawali każdemu od razu stopnia oficerskiego, choć dobrze, to decyzja Cesarza.
Smutno patrzy się, jak na oczach całego mikroświata Santera sobie istnieje i każdy uznaje ją za dobre państwo.
Nas Cesarstwo się bezpodstawnie podejrzewa o kloning, na podstawie tego, że ja kiedyś w poprzednim wcieleniu miałem klony.
Pomimo, że prosiłem o wybaczenie, otrzymałem je, przepraszałem, starałem się oczyścić moje imię i działać teraz na rzecz dobra, to nadal są osoby, co publicznie są nawet nie neutralne wobec mnie, a czasem są nieprzychylne, negatywnie nastawione, a są nawet osoby, co nie mają na tyle odwagi i wolą drogą prywatną, za moimi plecami obgadywać mnie. Cóż, o nich powiedzieć mogę jedynie "frajerzy bez jaj". Zarówno osoby mnie nie lubiące, te okazujące to publicznie i te co nie mają na tyle odwagi, bo są też może takie "poprawne politycznie itd", jak i osoby będące neutralne, lub lubiące mnie, uważają że kloning jest zły. A mimo to niejako przyzwalają na niego utrzymując z Santerą formalne stosunki. Uważam, że te państwa, ich władze nie powinny mieć zatem nic do powiedzenia w sprawie naszego państwa oraz oskarżania nas o klonerstwo.
Takie jest moje stanowisko w sprawie Santery.

Re: Wieści z zagranicy

: 30 sie 2023, 22:12
autor: August von Hohenzollern
Ja myślę, że oni boją się, że ich zdominują.
Że ich sobie podporządkujemy.
Oni nie muszą chcieć działać w mikroświecie, ich towarzystwo może im wystarcza

Re: Wieści z zagranicy

: 31 sie 2023, 13:14
autor: Karol Józef Wittelsbach
August von Hohenzollern pisze: 30 sie 2023, 22:12 Ja myślę, że oni boją się, że ich zdominują.
Że ich sobie podporządkujemy.
Oni nie muszą chcieć działać w mikroświecie, ich towarzystwo może im wystarcza
Jak dla mnie to niedorzeczne obawy, bo raczej nikt by nie chciał nikogo dominować.

Nie mniej jeśli prawdą by były przypuszczenia i tezy Wielkiego Księcia to należałoby chyba rozwiązać traktat z Santerą, oraz sprawę nagłośnić, oraz pewnie wymazać ich z map kontynentu, bo skoro jak pisze Cesarz "Oni nie muszą chcieć działać w mikroświecie, ich towarzystwo może im wystarcza." to w takim razie nie muszą dzielić z nami kontynentu, nie muszą być mikronacją itd. Bycie mikronacją, szczególnie taką uznaną to też pewnego rodzaju odpowiedzialność, to przywileje, zadanie itd. Kiedyś niełatwo była stać się uznaną mikronacją i trzeba było naprawdę być dobrym, działać, być aktywnym, udzielać się na arenie międzynarodowej i uzyskać zaufanie. Dziś jeśli od tak zyskuje się uznanie i można być częścią jakiegoś kontynentu a potem częścią jakiś organów międzynarodowych, organizacji, to oznacza, że byle nowe państwo, może nawet jojonacja, albo klononacja, może decydować o losach kontynentu zamieszkałego przez rzetelnych i prawdziwych mikronautów.

Re: Wieści z zagranicy

: 31 sie 2023, 14:47
autor: Bruno Petrowicz Catalan
Friedrich von Baden pisze: 30 sie 2023, 19:17 Hmmm... Ludzie w referendum głosują raczej przeciw niż za. Co ich pcha aby oddawać takie głosy...? Nie wiem. Szczerze, gdybym miał jakieś swoje małe państwo, albo jojonację, to gdyby ktoś mi zaproponował abym się mógł przenieść na profesjonalne forum, gdzie miałbym własną domenę, dostęp do wszystkiego oraz profesjonalną pomoc, to kim trzeba być, tudzież czego nie mieć w głowie, aby odrzucać taką propozycję. To są oferty z grupy tych nieodrzucalnych, a jednak w Santerze "są" "osoby", które odrzuciły naszą hojną propozycję. Wielka szkoda, bo mieli szansę na nowo zaistnieć, mogli powrócić na arenę międzynarodową, mieć własną domenę, własne forum, dostęp do bazy danych, naszą pomoc, wróciliby do ISM, mogliby mieć stempel.
Rodzi się tutaj zatem pytanie. Po co być mikronacją czyli społecznością, jeśli oni sami się wykluczają.
Jako człowiek, który w poprzednim wcieleniu miał aferę z klonami, powiem, że mnie na myśl przychodzi, że oni się boją wykrycia tych ich klonów. Pewnie dlatego nie wierzą nam, nie ufają i nie chcą naszej pomocy. Wolą pozostać w tym ich klonerskim państwie, aby nikt nic nie mógł udowodnić. I tak nie mają żadnego przedstawiciela poza Santerą. Żyją tylko dla siebie. Najpewniej jest to grupa dwóch może trzech ludzi, którzy mają po kilka klonów. Nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować. Nasze słowa przeciwko ich słowu. Jednak oni się tutaj nawet nie obronią. Jedyne co, to może napiszą na swoim forum jacy to my jesteśmy źli, że tylko mikroświat ich obgaduje, a oni to dobrzy ludzie. Ale adresów IP to żaden nie pokaże, dowodów na ich niewinność też nie będzie. IP każdego postu nie sprawdzimy, bo nie mają dostepu do bazy danych, a forum z dostępem nie chcą bo by wykryto santerski spisek.
Możecie mi nie wierzyć, ale Santera, to ma problemy z klonami już od minimum 2018 roku. Santera jest córką, następczynią Agurii. Sporo "obywateli" Agurii stało się obywatelami Santery. Można zobaczyć, że te osoby co są dziś, a raczej ich personalia, to dawni obywatele Agurii, Santery. Obecna Santera jeśli chodzi o klony i ich działanie niczym się nie różni od tej starej. Praktycznie każdy z każdym się zna prawie, że od początku. Niektórzy nawet już od początku stali się jej szlachtą, dostali stopnie wojskowe. Tam w Santerze nie ma ludzi wielofunkcyjnych, jak tutaj czy w innych państwach. U nas jedna osoba jest w wojsku, ale jest także np. władcą, do tego dyrektorem banku cesarskiego, oraz jeszcze np. dyplomatą. Santera nie ma dyplomatów. Ma jedynie Kanclerza ale nawet on jako szef rządu i de facto chyba jego jedyny członek nie jeździ za granicę. Tam każdy ma jakąś jedną funkcję. Mają gościa co jest Komendantem harcerzy, mają prezesa banku, mają kanclerza, mają króla, mają obywateli co nic nie mają nikim nie są, ambicji też nie mają i nic się nie dzieje. Chyba jedna z najważniejszych rzeczy to to, że mają kilka osób w wojsku, oczywiście różne stopnie rzadko awansują bo lepiej jest mieć kilku na różnych stopniach niż od razu każdy jest oficerem. Dlatego też ja np. to postuluję, abyśmy nie dawali każdemu od razu stopnia oficerskiego, choć dobrze, to decyzja Cesarza.
Smutno patrzy się, jak na oczach całego mikroświata Santera sobie istnieje i każdy uznaje ją za dobre państwo.
Nas Cesarstwo się bezpodstawnie podejrzewa o kloning, na podstawie tego, że ja kiedyś w poprzednim wcieleniu miałem klony.
Pomimo, że prosiłem o wybaczenie, otrzymałem je, przepraszałem, starałem się oczyścić moje imię i działać teraz na rzecz dobra, to nadal są osoby, co publicznie są nawet nie neutralne wobec mnie, a czasem są nieprzychylne, negatywnie nastawione, a są nawet osoby, co nie mają na tyle odwagi i wolą drogą prywatną, za moimi plecami obgadywać mnie. Cóż, o nich powiedzieć mogę jedynie "frajerzy bez jaj". Zarówno osoby mnie nie lubiące, te okazujące to publicznie i te co nie mają na tyle odwagi, bo są też może takie "poprawne politycznie itd", jak i osoby będące neutralne, lub lubiące mnie, uważają że kloning jest zły. A mimo to niejako przyzwalają na niego utrzymując z Santerą formalne stosunki. Uważam, że te państwa, ich władze nie powinny mieć zatem nic do powiedzenia w sprawie naszego państwa oraz oskarżania nas o klonerstwo.
Takie jest moje stanowisko w sprawie Santery.
Od czego tu zacząć.
Mądrzy ludzie mawiają "Chroń nas Panie od wrednych przyjaciół, bo z wrogami damy sobie radę". Kilka dni temu mienił się pan przyjacielem Santery, który z głębi serca i bezinteresownie pragnie pomóc Santerze w podniesieniu się na wyższy poziom poprzez przeniesienie na pański serwer. Wystarczyło że pańska oferta nie zyskała aprobaty i przyjaźń się skończyła. Powiem więcej, przeszedł pan do obozu zajadłych wrogów Santery opluwając ten kraj z każdej możliwej strony. Pokazał pan prawdziwe swoje oblicze. Twierdzi pan że się pokajał za dawne poczynania, ale prawda jest taka że nic się pan nie zmienił. Nadal pragnie pan dominować i oszukuje gdzie się da i jak się da. Pańska wypowiedz cytowana powyżej to potwierdza. Nie wyszło przejecie kontroli nad Santerą to trzeba ja opluć, wyszydzić i zniszczyć. Pozwolę sobie zacytować mały fragment pańskiej wypowiedzi który dobitnie o tym świadczy "Smutno patrzy się, jak na oczach całego mikroświata Santera sobie istnieje i każdy uznaje ją za dobre państwo." Strach pomyśleć co by pan zrobił z Santera jako administrator serwera na którym byłaby domena Santery. Jedno klikniecie i Santery nie ma.

Zakładając forum na swoim serwerze dla Cesarstwa Niemieckiego przejął pan faktyczną kontrolę nad tym krajem. Obaj wiemy jak powstało Cesarstwo Niemieckie, jak się pan tu znalazł i jaką rolę w nim pełnił od samego początki. Pomagałem Cesarstwu stanąć na nogi i to dzięki wsparciu Królestwa Santery zostało ono lokowane na Vaarlandzie i zyskało uznanie pośród pozostałych państw kontynentu. Myślałem że Cesarstwo Niemieckie jest krajem zaprzyjaźnionym, ale jak widać się myliłem. Zapłata za tamto wsparcie okazała się wyjątkowa, bardzo dziękuję.

Na koniec odniosę się też do pańskich słów jakoby nikt pana nie lubił. Trudno lubić osobę która zrobiła tyle złego co pan. Niegdyś darzyłem pana sympatia, ale po tym co pan zrobił w Skarlandzie (bynajmniej nie idzie o RMAW) nie ufam panu za grosz. Pańskie działania niszczą wszystko co panu nie służy. Idzie o to że mając dość pańskich i pana familii działań opuściłem RON i osiadłem w Skarlandzie. W tym samym czasie szanowny wbił się do rodu Catalanów i jako następca tronu przy wsparciu swojej fałszywej familii, która ściągnął do Skarlandu odsunął mnie na boczny tor uznając za jedynie spokrewnionego z Catalanami. Gdy JKM Norbert I Catalan zaakceptował pańskie decyzje, opuściłem Skarland, ale pamiętam pańską łaskę, wielkoduszność i bezinteresowność. Podobnie jest teraz deklaruje pan przyjaźń i wsparcie, a gdy nie idzie po pańskiej myśli wbija pan nóż w plecy. Myślę że obywatele Santery będą to panu pamiętać, tak jak pamiętaja obywatele RON i jak pomięta obecnie opustoszały Skarland.

Reasumując, przykry jest fakt że to właśnie tu opluto kraj który bezinteresownie i z pełnym zaangażowaniem wspierał Cesarstwo Niemieckie, gdy to wsparcie było mu potrzebne. Jeśli władze Cesarstwa Niemieckiego doszły do wniosku, że dalsze utrzymywanie formalnych kontaktów z Królestwem Santery jest nie do akceptacji z uwagi na postawione zarzuty, to sugeruję wypowiedzenie traktatu uznaniowego. Oświadczam też że po słowach które tu padły zrzekam się tytułu Przyjaciela Cesarstwa Niemieckiego, który onegdaj został mi nadany, a po przeniesieniu Cesarstwa na obecne forum przestał być honorowany.

Re: Wieści z zagranicy

: 31 sie 2023, 14:53
autor: Bruno Petrowicz Catalan
Karol Józef Wittelsbach pisze: 31 sie 2023, 13:14 Nie mniej jeśli prawdą by były przypuszczenia i tezy Wielkiego Księcia to należałoby chyba rozwiązać traktat z Santerą, oraz sprawę nagłośnić, oraz pewnie wymazać ich z map kontynentu, bo skoro jak pisze Cesarz "Oni nie muszą chcieć działać w mikroświecie, ich towarzystwo może im wystarcza." to w takim razie nie muszą dzielić z nami kontynentu, nie muszą być mikronacją itd. Bycie mikronacją, szczególnie taką uznaną to też pewnego rodzaju odpowiedzialność, to przywileje, zadanie itd. Kiedyś niełatwo była stać się uznaną mikronacją i trzeba było naprawdę być dobrym, działać, być aktywnym, udzielać się na arenie międzynarodowej i uzyskać zaufanie. Dziś jeśli od tak zyskuje się uznanie i można być częścią jakiegoś kontynentu a potem częścią jakiś organów międzynarodowych, organizacji, to oznacza, że byle nowe państwo, może nawet jojonacja, albo klononacja, może decydować o losach kontynentu zamieszkałego przez rzetelnych i prawdziwych mikronautów.
Ekscelencjo, proponuję ograniczyć swoje zapędy likwidatora. Miecz ma dwa końce i może zmieść również Cesarstwo Niemieckie. Gmach który postawiliście wyrósł w prawdzie duży, ale fundamenty mogą nie wytrzymać.

Re: Wieści z zagranicy

: 31 sie 2023, 15:14
autor: August von Hohenzollern
Panowie każdy ma inny pomysł na swoje Państwo. Nie wolno się nikomu wtrącać. Mieliśmy dobre intencje, ale Santerze się nie podobają. Mają do tego prawo.
Mam nadzieję, że nikt w Cesarstwie ani nikt w Santerze nie będzie urażony

Re: Wieści z zagranicy

: 31 sie 2023, 16:43
autor: Friedrich von Baden
August von Hohenzollern pisze: 31 sie 2023, 15:14 Panowie każdy ma inny pomysł na swoje Państwo. Nie wolno się nikomu wtrącać. Mieliśmy dobre intencje, ale Santerze się nie podobają. Mają do tego prawo.
Mam nadzieję, że nikt w Cesarstwie ani nikt w Santerze nie będzie urażony
Mieliśmy dobre intencje, ale prawda wyszła na jaw. Klony żyjące w cieniu, boja się prawdy. Tak jak przewidziałem, jeszcze za nim złożyliśmy te ofertę. Santera ją odrzuci, bo Santera w większości składa sie z klonów. Te może kilka prawdziwych osób, czyli Pewnie Pan Bruno, może jakiś jego znajomy albo dwaj, mają resztę klonów, to jest koło 12-14 kont. Jako, że na prawdziwym forum byłby dostęp do bazy danych, itd. to wiedzieli, że ich spisek ich klonowanie mogłoby wyjść na jaw. Dlatego odrzuci pomysł w Senacie, robiąc pozory, że to kwestia ważna dla Santery i demokracja. Referendum odrzuciło. Dla picu, dla pozoru kilka kont zagłosowało za. Ale to pozory. Większością odrzucili ofertę. Teraz udają, że są niewinni. Ale panowie, ludzie, nie wierzcie im. To tylko pozory, to obrony klonerów. Sam widzę, i rozpoznaję te mechaniki. Zresztą sam znam te mechaniki i znam historię santerskiego klonowania. Przyglądałem się temu, studiowałem, czytałem. Nie wierzcie w te ich fałszywe rozmowy i gadki, bo to raptem dialog pomiędzy jedną górę dwiema lub trzema osobami.

Jeśli Pan @Bruno Petrowicz Catalan chce przeprosin, oraz chce się oczyścić z oskarżeń o kloning, to proszę dostarczyć wasze dowody na niewinność, proszę o screeny z Waszych postów, bo chyba koło nich jest, powinno być IP. Musimy ujrzeć jakie macie IP. Wiadomo, że jeśli jest was kilku klonerów, to musimy mieć screeny co najmniej kilku różnych osób. Nie macie dostępu do bazy danych, także nie zobaczymy wszystkich, ale pewnie jakby te tabelki ujrzeć to od góry do doły byłby podobny IP. Jeśli nie dostarczycie dowodów to się nie oczyścicie. Póki co stajecie się oficjalne klononacją.