August von Hohenzollern pisze: ↑21 lip 2024, 14:26
Niestety ruch jest po ich stronie.
My możemy tylko czekać, nawet nie jesteśmy zaproszeni do tej umowy
Postaram się zagrać rolę adwokata diabła.
Zdaje się, że dla nas, czyli Cesarstwa Niemieckiego, ta nowa umowa międzynarodowa nic nie zmienia. Bo my istniejemy gdzieś od 2020/21 roku, zatem spokojnie jesteśmy dalej państwem uznanym, ulokowanym. Jednak ta nowa umowa, ten Traktat Vaarlandzki zmienia np. status Rusowii. Obecnie jest Rusowia państwem uznanym, ulokowanym itd. Jednak wedle zapisów traktatu, to Rusowia jest państwem nowolokowanym. To oznacza, że Rusowia nie będzie np. w Radzie Vaarlandu.
Kiedy był Zjazd Vaarlandu, to wtedy proponowałem zrobienie Rady, ale większość nie była przekonana. Niby fajnie, że taka Rada ma powstać. Jednak ogólnie niesmak całokształtu sytuacji jaka towarzyszy zrobieniu tej umowy psuje to trochę.
Wracając do sedna, oraz do tego bycia adwokatem, to w Traktacie Vaarlandzkim, jest zapis, konkretnie art. 7;
Artykuł 7: Przyjmowanie nowych członków
1. Państwo Vaarlandu, które nie ratyfikowało dotychczas niniejszego Traktatu może to uczynić w każdej chwili.
2. Nowolokowane państwo ma obowiązek ratyfikowania Traktatu po otrzymaniu zgody na lokację.
3. Nowolokowane państwo może zostać członkiem Rady nie wcześniej niż po upływie roku od daty lokacji.
4. Państwo, które dokonało ratyfikacji traktatu notyfikuje ten fakt władzom Rzeczpospolitej Obojga Narodów i Królestwa Skarlandu.
5. Jeżeli z chwilą wejścia niniejszego Traktatu w życie państwu ulokowanemu już na Vaarlandzie nie upłynął rok od wydania zgody na lokację traktuje się je jako państwo nowolokowane.
Także jeśli chcemy może Cesarz podpisać ten traktat oraz możemy go ratyfikować.
Z naszej perspektywy raczej niewiele by się zmieniło. My granic nie będziemy zmieniali. My jesteśmy ulokowani, mamy dość długi staż, po podpisaniu i ratyfikacji stalibyśmy się członkami Rady Vaarlandu. Więc raczej sama treść tej umowy międzynarodowej nie budzi we mnie aż takiego oburzenia, może poza punktem który odbiera Rusowii możliwość bycia członkiem Rady Vaarlandu, ale to tylko przez wzgląd na to, że Rusowia jest naszym sojusznikiem. I jak się zdaje, to Rusowia byłaby jedynym państwem uznanym, które nie będzie członkiem Rady, bo RLS była uznana w czerwcu 2023 roku, a mamy lipiec 2024, zaraz nawet sierpień, więc spokojnie RLS będzie członkiem Rady a Rusowia nie. Nie mam nic przeciwko RLS, ale z perspektywy niemieckiej, perspektywy sojusznika, troszkę mnie to boli.
Poza tym drugą rzeczą, która mnie boli, to brak konsultacji, brak dialogu. O to mam żal. że nagle dwa państwa podpisują coś co w teorii wpływa na inne, co ma regulować zasady gry na Vaarlandzie. I podpisanie tego, ratyfikacja tej umowa, doprowadza do rozbicia pewnego statusu, który tu mieliśmy. 8 istniejących, uznanych, i ulokowanych państw Vaarlandu uznało konwencję vaarlandzką, po czym dochodzi do wyłamania się 2 państw, które niejako chcą narzucić teraz nagle swe zasady.
Traktatowi towarzyszy preambuła: "My, przedstawiciele Państw Vaarlandu, chcąc unormować warunki zajmowania i przyłączania terytoriów do kontynentu, ustanawiamy i podpisujemy w najlepszej wierze niniejszy Traktat."
Tyle, że to de facto decyzja 2 państw, nie Vaarlandu. Poza tym jaka dobra wiara, skoro nie było rozmowy, nie było reszty państw, nie było decyzji większości.
Poza tym takie rozbicie, takie działania prowadzą do zaistnienia dwóch systemów prawnych. A to doprowadzi, do sprzeczek, konfliktowi problemów. Więc jesteśmy niejako zmuszeni aby coś zrobić. Inaczej zamienimy się w Nordatę.
A już byliśmy tak chwaleni jako kontynent. Było dobrze. A zaraz wrócimy do czasów słusznie minionych, gdzie był RON i Skarland, gdzie niejako rozdawały karty, kłóciły się, gdzie doszło przez nich do konfliktów oraz zimnej wojny. I po co, czemu to ma służyć.
Król Norbert i Król Stanisław, mnie troszkę zawiedli. Mam nadzieję, że teraz uda się jakoś naprawić tę sytuację i wszystkie państwa dojdą do porozumienia. Ponownie wzywam do dialogu, wzywam do pojednania i wzywam do działania na płaszczyźnie dyplomatycznej, ale wspólnego działania. Vaarland to nie RON, Vaarland to nie Skarland, Vaarland to nasz wspólny kontynent. Nic o Nas, bez Nas!
