Port w Rüstringen

Großherzogtum Oldenburg
Awatar użytkownika
Fryderyk Orański Stempel
Generaloberst
Generaloberst
Posty: 3517
Rejestracja: 25 wrz 2022, 20:19
Lokalizacja: RON, Rotria
wyksztalcenie: doktor net

Odznaczenia Pruskie

Odznaczenia Bawarskie

Odznaczenia Saskie

Re: Port w Rüstringen

Post autor: Fryderyk Orański »

Vilarte pisze: 07 kwie 2025, 23:26
Wieczorem 7 kwietnia u wejścia do portu pojawił się statek towarowy "Julia Rudens", który przypłynął z portu Batog w Skarlandzie. Statek wiezie kilkaset samochodów osobowych, a także ładunki rur miedzianych i blach stalowych. Poza kilkunastoma członkami załogi, na statku znajduje się kilku pracowników armatora, firmy OrientGate, którzy załapali się jako pasażerowie do Osieka.
Po dłuższej chwili oczekiwania, na statek przybył pilot portowy, który poprowadził go przez kotwicowisko na wyznaczone nabrzeże. Tam rozpoczęto wyładunek blach z ładowni na najniższym pokładzie. W kolejnym dniu statek wypłynie w dalszą drogę na Kompas.
@Friedrich von Baden
Samochody i metale zawsze się przydadzą. Cieszy mnie kwitnący handel między państwami naszego kontynentu. Obecnie buduje efektownię atomową, zatem na pewno Badeńskie firmy skorzystają z przybyłych materiałów.
/-/ Jerzy IV
Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae
Magnus Dux Oraniae

Awatar użytkownika
Vilarte Stempel
Posty: 114
Rejestracja: 23 paź 2022, 23:55
Lokalizacja: Angemont
Discord: Santi Vilarte#7703
Kontakt:

Re: Port w Rüstringen

Post autor: Vilarte »

Rankiem, po wyładowaniu blach, statek uzupełnił paliwo i prowadzony przez pilota portowego, opuścił Rüstringen. Jego ostatecznym przystankiem miał być jeden z portów Kompasu. Ze względu na zmniejszone obciążenie, przed wypłynięciem zwiększył ilość wody przewożonej jako balast.
Awatar użytkownika
Vilarte Stempel
Posty: 114
Rejestracja: 23 paź 2022, 23:55
Lokalizacja: Angemont
Discord: Santi Vilarte#7703
Kontakt:

Re: Port w Rüstringen

Post autor: Vilarte »

W zimowy, sobotni poranek na akwenie przed portem pojawił się parowiec "Diana", płynący pod banderą Hasselandu. Wyruszył on z portu w Granshavn w hasselandzkiej Dornostii, na północnym wybrzeżu Orientyki, wioząc ładunek zboża, a także worki z mąką. Z powodu sztormowej pogody na Oceanie Wirtualnym statek musiał szybciej zużywać posiadane na pokładzie zapasy węgla, przez co do Rüstringen dotarł niejako "na oparach", czy też "na ostatnich bryłkach".
Wypełniając papierologię, kapitan okrętu, Larney, wspomniał że przydałoby się zbudować stację węglową przy którymś z portów niemieckich, aby okręty epokowe, udające się dalej wzdłuż wybrzeża Vaarlandu, miały gdzie szybko uzupełnić zapasy paliwa.
parowiec.png
parowiec.png (2.22 MiB) Przejrzano 1924 razy
Awatar użytkownika
Vilarte Stempel
Posty: 114
Rejestracja: 23 paź 2022, 23:55
Lokalizacja: Angemont
Discord: Santi Vilarte#7703
Kontakt:

Re: Port w Rüstringen

Post autor: Vilarte »

We wrześniowe popołudnie 16 września na redzie portowej pojawił się statek "Exartenia", wysłany przez armatora Naviunertę z Hasselandu. Był to okręt zamówiony przez rząd książęcy i pospiesznie przygotowany do przewozu ładunku innego niż te, które dotąd woził. Najważniejszym ładunkiem, jaki miał przyjąć na pokład, były uwierzytelnione kopie najważniejszych dokumentów rządowych, w tym dotyczących skarbca książęcego. Na pokład wsiadły też rodziny niektórych urzędników i mieszkańców miasta.

Przybycie statku spotęgowało i tak już napiętą atmosferę. Na nabrzeżu zgromadziła się duża liczba osób, niektórzy przyszli tylko popatrzeć i rozeznać się w sytuacji, inni przybyli z podręcznym bagażem, mając nadzieję, że wcisną się na pokład pierwszego lepszego statku, odpływającego gdziekolwiek za granicę. Kompania żołnierzy z Oldenburskich Sił Obronnych została wezwana, aby pilnować porządku w porcie i zapobiegać ewentualnej panice, ale jak dotąd do niczego takiego nie dochodziło.

W godzinach wieczornych drewniane, okute skrzynie z dokumentami znalazły się w wydzielonej ładowni statku. "Exartenia" stała przy jednym z nabrzeży, wyrzucając z siebie jednostajnym tokiem czarny dym. Jeszcze tej nocy miała wyruszyć na Orientykę.
Awatar użytkownika
Adelaide Radziwiłł
Posty: 3
Rejestracja: 16 maja 2024, 20:57

Re: Port w Rüstringen

Post autor: Adelaide Radziwiłł »

Hasseland przywitał Adelaide ciężkimi, szarymi chmurami. Kiedy statek ze Zwierzogrodu wpłynął do portu, kobieta stała na dziobie z rękami opartymi o reling i przyglądała się wybrzeżu. Gdy tylko zeszła na nabrzeże, jej uwagę przyciągnął stojący nieopodal statek „Exartenia”. Okręt wyglądał na przygotowywany do wyjątkowo pilnej podróży. Marynarze w pośpiechu wnosili na pokład skrzynie, a wokół statku kręcili się ludzie, których Adelaide nie potrafiła przypisać do zwykłej załogi.

- Ciekawe... - powiedziała przyglądając się zamieszaniu.

Nie wiedziała jeszcze, dokąd „Exartenia” płynie. Właściwie nie zamierzała czekać, żeby się dowiedzieć. Wystarczyło kilka pytań zadanych odpowiednim osobom, trochę pewności siebie i odrobina szczęścia. Niedługo później Adelaide znalazła się na pokładzie. Po chwili statek odbił od brzegu. Dopiero wtedy zauważyła coś, co wcześniej umknęło jej uwadze. Jedna ze skrzyń, które wnoszono do ładowni, była zamknięta żelaznymi okuciami. Na jej wieku widniała pieczęć.

„Exartenia” płynęła już przez spokojne morze. Adelaide zaczęła poznawać załogę. Marynarze początkowo patrzyli na nią podejrzliwie, ale szybko przekonali się, że kobieta potrafi być równie rozmowna, co ciekawska.

- Podobno Niemcy upadły. - powiedział jeden z marynarzy.
- Cesarstwo? - drugi z marynarzy spytał z niedowierzaniem.
- Tak.
- Co powiedziałeś? -Adelaide odwróciła głowę, a marynarz spojrzał na nią.
- To tylko plotki. - zawahał się. - Mówi się, że wszystko się rozpada. Granice. Rządy. Stare układy. A w „Księstwie Telexii” cóż… Tam podobno dzieje się najwięcej.

Był 16 września. Rüstringen przywitało ją chaosem. Statek wpłynął do portu wśród tłumu ludzi, krzyków i nieustannego ruchu. Na nabrzeżu gromadzili się mieszkańcy, podróżni i rodziny z bagażami. Jedni chcieli dostać się na którykolwiek odpływający statek, inni przyszli tylko zobaczyć, co się dzieje. Adelaide stanęła przy relingu i spojrzała na port. Potem zauważyła żołnierzy. Oldenburskie Siły Obronne pilnowały porządku. Widać było, że rzeczywiście coś się tu wydarzyło. Kobieta poprawiła kapelusz, a gdy statek wpłynął do portu, zeszła z pokładu. Została natychmiast pochłonięta przez tłum.
Awatar użytkownika
Vilarte Stempel
Posty: 114
Rejestracja: 23 paź 2022, 23:55
Lokalizacja: Angemont
Discord: Santi Vilarte#7703
Kontakt:

Re: Port w Rüstringen

Post autor: Vilarte »

Pierwszym, co @Adelaide Radziwiłł ujrzała wkrótce po wyjściu na brzeg, były dwa bagnety. Bez żadnych podtekstów, dosłownie dwa skierowane w jej stronę bagnety, nałożone na lufy karabinów, trzymanych przez dwóch żołnierzy, z jednego z patroli, który miał kontrolować tłum w porcie i nie pozwolić na przedarcie się ludzi na pokłady statków.
Wysiadająca ze statku kobieta była tu czymś nietypowym - Kompania nie wysyłała na ten koniec świata kobiet na stanowiska w swoich biurach - a już zwłaszcza była czymś nietypowym w tym niepewnym czasie. Wobec tego od razu wzięli ją na bok i przeszukali jej bagaż. Nie znaleźli tam żadnych dokumentów, które by świadczyły o tym, że ma coś wspólnego z Kompanią. Wzięli ją zatem pod ramiona i poprowadzili do kapitanatu portu. Z pewnością nie tak wyobrażała sobie pierwszy dzień na nowym lądzie.

Kapitanat był zajęty przez wojskowych, który prowadzili ruch statków. Adelaide i dwójka prowadzących ją żołnierzy weszli po drewnianych schodach na piętro, skręcili w pierwszy w lewo korytarz i zapukali do jakichś drzwi. Usłyszawszy przytłumioną odpowiedź, jeden z nich otworzył je i weszli.
oficer.jpg
oficer.jpg (151.39 KiB) Przejrzano 62 razy
Wewnątrz zauważyła parę mebli pod ścianami, na środku biurko i rozwalonego przy nim oficera, który wziął do ręki podany mu przez żołnierza dokument, jeden z tych które znaleźli w jej bagażu. W tym czasie sama Adelaide została usadzona na krześle przed biurkiem. Oficer przebiegł wzrokiem tam i z powrotem po papierze. Żołnierze zawrócili i wycofali się na korytarz.

- No proszę - westchnął, wstając z wygodnego siedzenia. Nagle spojrzał jej prosto w oczy:
- Santera przysyła nam szpiega? Bruniarzom jeszcze mało ich wysepki?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wielkie Księstwo Oldenburga”